• O blogu
  • rss

Kulturalny Chlebik

Kulturalny Chlebik

Moje kulturalne przemyślenia
  • home
  • Blog
  • Film
  • Filozofia
  • Gry
  • Historia
  • Książki
  • Life
  • Muzyka
  • Religia
  • Taniec

Category: Film


Will Smith w przepisie na sukcesy filmowe

Filed Under: Film
kwi.20, 2010

Zasadniczo Willa Smitha nie trzeba nikomu przedstawiać – jeden z facetów w czerni, który jak zawsze wciskał odpowiedni przycisk sekundę przed zniszczeniem całej planety. Starsi mogą go pamiętać z puszczanego dawno temu komediowego sitcomu “Bajer w Bel-Air”. Wiedza na temat tego aktora w wielu przypadkach się kończy. Zupełnie zresztą niesłusznie.

Niesłusznie o tyle, iż zasadniczo za cokolwiek się Will weźmie wychodzi mu to dobrze, albo doskonale. Za wspomniany już serial “Bajer w Bel-Air” dostał dwie nominacje do Złotych Globów, a to już o czymś świadczy. Zdarzyło mu się również rapować – tutaj kolejna niespodzianka – zdobył nagrodę Grammy. No już w ogóle nieźle. W skali globu dał się poznać grając w “Dniu Niepodległości” oraz “Facetach w czerni“, którzy okazali się kasowym przebojem i rzecz jasna dokręcono sequel, aby wykorzystać do końca potencjał tytułu jak i aktora (w drugiej części to Smith jest głównym bohaterem, przyćmiewa moim zdaniem Tommy Lee Jonesa).   Możnaby uznać, iż przyszłość będzie jasna – kolejne role w mniej lub bardziej ambitnych komediach, aż w końcu twarz się opatrzy i na kilka lat zniknie z ekranów. Nic z tego! W 2001 roku mamy “Alego”, gdzie rola zupełnie inna – owocująca nominacją do Oskara i bardzo efektywną kreacją. Potem mamy “Ja, robot”, oparty na świecie wykreowanym przez Isaaca Asimova (o nim też pewnie kiedyś napiszę), “Hitch” (bardzo symaptyczna komedia romantycza), czy w końcu “W pogoni za szczęściem” (tego jeszcze nie oglądałem niestety). I tutaj na chwilę się zatrzymamy. Albowiem od tego filmu (jak pamiętam) zaczyna się ciekawy wątek w karierze Smitha.

Pamiętam jak dziś, że przy okazji strajku scenarzystów w USA, w tygodniku “Forum” pojawił się przedruk artykułu dotyczący gwiazd filmowych oraz ich wynagrodzeń. Cloue tego tekstu było takie, iż najlepiej na tym wszystkim wychodzą ci, którzy nie inkasują wielkie gaże za kręcenie filmu, ale procent od zysków. Pamiętam tabele z konkretnymi tytułami wraz z zarobioną forsą – fakty mówiły same za siebie. Co ma do tego Will? Tyle, iż od kilku lat pracuje właśnie w ten sposób – nie bierze za dużo za sam udział w filmie – za to ma zagwarantowany udział w zyskach. To sprawia, że ostrożnie wybiera propozycje, a także stara się jak może. Od tamtego czasu mieliśmy trzy tytuły – “Jestem legendą”, “Hancock” oraz “Siedem dusz”. Tytuły są na tyle świeże, iż każdy może sobie je przypomnieć lub obejrzeć dzięki pobliskiej wypożyczalni DVD. Moim zdaniem nie są to może filmy wybitne, do zapisania złotymi literami w historii kina. Jednakże na tle masy miernych produkcji ostatnich lat wybijają się ponad przeciętność. Na koniec zaś jedna z najbardziej emocjonalnych scen z “Siedmiu dusz”, zresztą ten film polecam każdemu. Jeśli starożytne Katharsis to uczucia po tym filmie, rozumiem dlaczego Grecy stworzyli dramat.

Share on Facebook
read more

Ocenzurujmy Casablankę

Filed Under: Film, Historia
kwi.09, 2010

W świetle takiego filmu jak Avatar, oglądanie czarno-białych filmów może wydawać się albo dziwactwem, bądź też przesadnym snobizmem. Cóż poradzić, że jeden z nich jest tak bardzo popularny, a co więcej bardzo mi się podoba.

O Casablance słyszeli chyba wszyscy (pomijając dresów i innych neandertalczyków). Historia niespełnionej miłości Ricka i Ilsy w wojennej rzeczywistości marokańskiego miasta – podbiła serca widzów na całym świecie, oraz zapewniła sobie miano kultowej. Jednakże to o nie tym dziele dzisiejszy wpis. Otóż przy okazji lektury materiałów dotyczących filmu, natrafiłem na bardzo ciekawy dokument. Jest nim Kodeks Haysa, który “obowiązywał” w latach 1930-1968. Umieszczenie słowa obowiązywał w nawiasach sugeruje pewną umowność owego dokumentu – były to bowiem wytyczne cenzorskie, które miały/powinny przestrzegać wytwórnie filmowe. Konkretnie chodziło o niepokazywanie w filmach zwycięstw odnoszonych przez złe postaci, unikanie moralnej pochwały dla zła i tego typu zapisy. To rzecz jasna automatycznie wykluczało pokazywanie nagości, używania narkotyków, czy naśmiewania się z czyjejkolwiek religii. Obowiązywanie kodeksu trwało całkiem długo, a jego ostateczne porzucenie zbiegło się w czasie z rewolucją obyczajową. Spadkobiercą kodeksu jest system ocen filmów, który wprowadziła MPAA (Motion Pircure Association of America) by wskazywać filmy o wysokiej zawartości przemocy czy nagości – z pewnymi zmianami obowiązuje on do dziś.

Share on Facebook
read more

Tango!

Filed Under: Film, Taniec
mar.28, 2010

Słowo klucz. Tango! Taniec argentyńskich pasterzy, drapieżny, zmysłowy, epatujący emocją aż do nieprzytomności. Tango! Bo Mrożek napisał. Bo w szkole uczyli. Tango! Wieczorna intymność tańca z gwiazdami i każdy już znawcą, wszystko wie. Tango! Zaś to nie takie proste, kroki niełatwe, choć na kursach tańca nieźle mnie ich przyuczali. Dalej nie umiem. Tango! Wolny, szybki, szybki, wolny! Oni potrafią, potrafią jak nikt. Bo emocja, bo żar! Tango!

Share on Facebook
read more

Wybór Zofii, a sprawa Polska

Filed Under: Film, Historia
mar.16, 2010

Amerykanie jako naród na wojnach (przynajmniej tych zwanych światowymi) wycierpieli nie aż tak dużo. Pomijając Pearl Harbor – gdzie po prostu wystrzelano/zbombardowano ich jak kaczki, to na pewno nie doświadczyli obozów zagłady i pernamentnego państwa policyjnego.

Mimo tego faktu prawdą jest, że o bohaterstwie żołnierzy spod znaku 50 gwiazdek powstały dziesiątki filmów, książek i cholera wie czego jeszcze. Z definicji ocierają się one o banał, albo łzawe historie (przynajmniej te, które miałem okazję oglądać), ale ostatnio obejrzałem film, który pokazał wojnę (konkretnie drugą światową) od zupełnie innej strony i w totalnie innej scenerii, niż wszystkie inne. Wybór Zofii to jeden z najważniejszych filmów w karierze Meryl Streep – dostała Oskara za najlepszą rolę pierwszoplanową. Obraz o którym piszę powstał w roku 1982 – zatem wiele lat po wojnie – na podstawie powieści Williama Styrona, reżyserią zaś zajął się Alan J. Pakula.

Film opowiada historię Zofii Zawistowskiej – Polki, córki krakowskiego profesora, która straciła swoją rodzinę w Oświęcimiu. Poznajemy ją dzięki młodemu pisarzowi Stingo, który wprowadził się do domu zamieszkiwanego przez Zofię. Jednego z wieczorów zaraz po przeprowadzce nocny hałas wyciąga Stingo na schody, gdzie jego oczom ukazuje się scena brutalnego “quasi-rozstania” między Zofią, a jej partnerem – Nathanem (w tej roli Kelvin Kline), którzy zamieszkują piętro wyżej. I taki opis możnaby umieścić w TeleTygodniu i pewnie niewiele osób film by obejrzało. Jednakże istotnym z punktu widzenia dalszej fabuły nie jest tak naprawdę (jak możnaby się spodziewać) relacja miłosna pomiędzy głównymi bohaterami, ale historia opowiedziana przez Zofię w intymnej ciemności hotelowego pokoju, dokoąd uciekła razem ze Stingo po kolejnej awanturze urządzonej przez zazdrosnego Nathana.

Od historii opowiedzianej przez główną bohaterkę bierze się tytuł filmu – dano jej bowiem namiastkę boskiej mocy – miała wybierać kto umrze, a kto zostanie ocalony. Scena mająca miejsce przy selekcji przywiezionych do obozu ludzi jest dzięki swej ascetyczności niesamowicie sugestywna. Trudno mi opisać jednoznacznie przedstawioną w filmie fabułę. Film trzeba zobaczyć nie tylko dla doskonale oddanej książki, ale by zobaczyć, że Amerykanie również potrafią tworzyć filmy o wojnie, które pozostawiają po seansie nastrój refleksji i kontemplacji, a nie powiewającą na tle zachodzącego słońca biało-czerwono-niebieską flagę. Naprawdę trzeba.

Share on Facebook
read more
  • Kategorie

    • Blog
    • Film
    • Filozofia
    • Gry
    • Historia
    • Książki
    • Life
    • Muzyka
    • Religia
    • Taniec
  • Blogroll

    • Esensja
    • Fahrenheit
    • Gig-News
    • Racjonalista
  • Kalendarzyk

    Wrzesień 2010
    P W Ś C P S N
    « maj    
     12345
    6789101112
    13141516171819
    20212223242526
    27282930  
Powered by WordPress. Theme: Motion by 85ideas.
[ Back to top ]